Rozdział 7 !!!!
Przepraszam,że tak późno ale nie mam czasu dla tego,że szkoła.Dzisiaj miałam wolne i mogłam napisać.Rozdział pisany na telefonie.Rozdziały będą pojawiać się co tydzień NA KAŻDYM BLOGU.
Przepraszam,że tak długo,ale będę starać się pisać dlugie :) ;) :*
Zapraszam na 7 ;)
_____________________
Usłyszałem tylko ,,Niall" i ciemność...
Obudziłem się i przypomniałem
wszystko łazienka...żyletka....krew..krzyk Harrego...ciemność....
Chciałem wstać ale ktoś mnie delikatnie popchnął
-Leż-powiedział ostro Harry
-Niall dlaczego to zrobiłeś,jeżeli zrobisz coś takigo to będę chodzić z tobą wszędzie,rozumiesz?-spytał się a ja pokiwałem głową na
,,Tak",po moich policzkach leciały łzy
-J-ja m-musiałem to zrobić,nie mogłem wytrzymać to było silniejsze odenie-powiedziałem jąkając się i płacząc
-Już ciiiii,poprostu obiecaj,że więcej tego nie zrobisz-powiedział i położył się koło mnie i obją w pasie i przyciągnął mnie do siebie
-Obiecuję-powiedziałem,a Harry wziął mnie i położył moją głowę na swój tors.Dalej płakałem,tsa wiem mięczak a chuj z tym chcę zdechnąć pod płotem.Myślałem tamte słowa przez cały czas.
-Nialler już ciiii-szeptał Harry
-Chce wrócić do domu-szpenąłem
-Niall już cicho nie możesz jesteś mój-powiedział stanowczo
-Shhhhh-szeptał,a ja poczułem jak moje powieki robią się ciężkie po chwili odpłynąłem do krainy Morfeusza.
***
Obudziłem się za
oknem robiło się jasno,a pokój,w którym przebywałem oswietlała lampka nocna.Hazzy nie było w pokoju.
-Niall,za niedługo trzeba jechać-powiedział Harry nawet nie zauważyłem kiedy przyszedł tutaj
-Nie zrobisz niczego głupiego znowu,prawda?-spytał się
-Nie zrobię,objecuję-powiedziałem
-Dobra,idę zrobić śniadanie,żebyś miał siły-powiedział i wyszedł
Wziąłem z torby rurki czarne,bokserki i białą koszulkę i bluzę szarą zakładaną przez głowę z kapturem.
Wziąłem prysznic i szybko się umyłem i ubrałem.Harry nie jest taki głupi bo wziął szczoteczke do zębów.Wyszedłem z łazienki a rzeczy,w których spałem włożyłem do torby.Zszedłem na dół i zobaczyłem salon,a dalej były drzwi z,których dochodziły zapachy,więc tam poszedłem.
-Usiąd Niall-powiedział Harry
Po 2-3 minutach usiadł koło mnie i postawił tależ kanapek.Nie chciałem jeść,tsa ja nie byłem głodny
-Niall,pokaż nadgarstki-powiedział Harry a ja mu pokazałem
-Grzeczny chłopczyk-powiedział i się uśmiechnął
-No Niall jedz-powiedział
-Nie jestem głodny-powiedziałem
-Niall,jedz musisz mieć siły-powiedział
-Harry nie jestem głodny-powiedziałem trochę zły
-Zjesz w N.Y,ja tego dopilnuję-powiedział
-Idę po torby, a TY ubierz buty i kurtkę i poczekaj przy drzwiach-powiedział i zniknął za drzwiami kuchni
Ubrałem kurtkę i buty i czekałem
-Możemy iść-powiedział wziął mnie.za rękę i otworzył drzwi
,,Żegnaj Londynie i wszystko inne"-Pomyślałem....
NO KOCHANI PRZEPRASZAM,ŻE KRÓTKI ALE NIE MAM POMYSŁU NASTĘPNY BĘDZIE LEPSZY :* :)) ;)
;D <3 OBIECUJĘ