poniedziałek, 3 marca 2014

ROZDZIAŁ 5 !!

Obudziłem się w niebieskim pokoju.Obraz był rozmazany a ja sam byłem przywiązany do łóżka.Nagle drzwi si otworzyły a w nich stanął Styles.Wszedł usiadł na łóżku i patrzył na mnie z głową przechyloną na bok.
-Rozwiąz mnie-powiedziałem spokojnie
-Nie,będziesz leżeć dopóki leki zacznął działać-powiedział ostro
-Jakie leki?!-spytałem się zdziwiony
-Te,które Ci podam kochanie,wtedy będziesz spokojny,nie będziesz uciekać,no a ja spokojnie mogę pojechać do twojego starego domu po ciuchy-powiedział i wyjął strzykawkę i przybliżył się do mnie,starałem sięwyrwać,ale na marne Harry usiadł na mnie i przytrzymał moją rękę i wstrzykną mi to lekarstwo w postaci płynu.Jeszcze przez chwilę się wierciłem ale potem uspokiłem się,to napewno przez te leki.
-No skarbie możesz spać,bo co innego możesz robić,jadę do twojego starego domu,a rano jedziemy z daleka od Londynu -powiedział dalej siedząc na mnie
-Odwiąż mnie,proszę-powiedziałem a wręcz błagałem,ręce scierpły.
-No dobrze,nawet jakbyś jakimś cudem chciał uciec to nie dasz rady,dom jest zamknięty i tylko ja mogę go otworzyć lub zamknąć-mówił rozwiązując mi ręce.
-To ja idę-powiedział i mnie pocałował a ja nie mógłem się sprzeciwić bo moje ciało nie reagowało gdy chciałem się podnieś.Hazza uśmiechną się do mnie i wstał kierując się do drzwi.Leżałem tak dosyć długo,a moje oczy zaczęły się zamykać i odpłynąłem w krainę Morfeusza.

--------------------
Przepraszam ale internet się zepsuł i nie mogłam dodać,rozdział pisany na telefonie,więc za błędy przepraszam :* <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz