czwartek, 17 kwietnia 2014

ROZDZIAŁ 9 !!!!

                    ROZDZIAŁ 10!!!

Obudziłem się około 10:42
Wstałem i poczłapałem do łazienki.Zrobiłem poranną toalete i zszedłem na dół,po cichu.
Czas mój plan zrealizować Haroldzie-pomyślałem
Podszedłem do Harrego i przytuliłem go od tyłu,wzdrygnął się,ale po chwili odwrócił się do mnie z uśmiechem
-Cześć Skarbie-powiedział do mnie
-Hej-odpowiedziałem
Harry zamienił nas miejescami i to ja byłem oparty o blady
Harry zaczął mnie całować namiętnie,oddałem pocałunek,ale nie chciałem.
-Chodź na śniadanie,misiu-powiedział i pociągnął mnie w stronę stolika,na którym było śniadanie,Harry usiadł a mnie pociągnął na swoje kolana i zaczął mnie karmić.
***
Teraz z Hazzą leżeliśmy na kanapie.Moja głowa leżała na jego torsie
-Niall,trzeba jechać na zakupy,jedziesz ze mną-spytał się
-Jasne-powiedziałem
-Tylko,bez żadnych numerów,jasne-powiedział ostrzegawczo
-Ranisz-powiedziałem,a on mniepocałował w usta
-To co idziemy?-spytał się a ja pokiwałem głową na ,,tak"
Ubrałem buty i kurtkę i czekałem na Harrego,który poszedł po klucze od auta i portfel.Patrzyłem na swoje buty...
Mam tydzień na to by Harry mi zaufał i był spokojny....
Za dwa tygodnie moja mama wraca z delegacji i jak mnie nie będzie to ona postawi wojska by mnie znalazły.
-Nialler możemy iść-wyrwał mnie głos Harrego
***
Weszliśmy do marketu,Harry wziął wózek i poszliśmy
Nie mogłem teraz uciec bo wtedy cały plan byłby spalony...
-Niall,potrzebujesz czegoś-wyrwał mnie znowu z zamyśleń głos Hazzy
-Nie dzięki-powiedziałem
                           ~ , ~
Harry zapłacił za zakupy
-Pomóc ci-spytałem się go z uśmiechem
-Nie,ale dziękuje za chęci-odpowiedział na moje pytanie
-Ale możesz otworzyć drzwi-powiedział dając mi kluczyki.Pokiwałem głową i otworzyłem drzwi oraz bagażnik.
-No już misiu możemy jechać-powiedział Harry
-Harry...-spytałem się cicho
-Tak?-odparł
-Co będziemy dzisiaj robić-spytałem się go
-Nie wiem,a co byś chciał?-spytał się mnie.Szczerze to było słodkie,zresztą jak cały on.Kurwa Horan ogarnij się,nie jesteś gejem-powiedział głos w mojej głowie
-A może jesteś-powiedział drugi
-Moglibśmy iść do parku?-spytałem się
-Jasne,ale....-powiedział,ale nie dałem mu skończyć
-Ale bez żadnych sztuczek,Harry ogarnij się,skoro ja się staram ty mógbyś mi w tym pomagać,a nie utrudniać-powiedziałem zły,dobiero teraz zauważyłem,że stoimy pod domem
-Dobrze,przepraszam-powiedział i mnie pocałował
-Będziesz się gniewać?-spytał się patrzyąc mi w oczy
-Nie-odparłem i go pocałowałem,a on zamruczał
-To idziemy zjeść i pójdziemy-powiedział
-Ale,ja nie chcę jeść-powiedziałem,jak małe dziecko
-Ja ciebię nakarmię-powiedział mi do ucha i wyszedł z samochodu,a ja za nim
-Możesz w nagrodę otworzyć drzwi-powiedział
-Jej-powiedziałem,a Harry się zaśmiał
***
Po kolacji,wyszliśmy do parku.Był on pusty,może dla tego,że była 22:50,ale co tam.Dzisiaj była sobota
-Misiu choć pokaże ci coś-powiedział i mnie pociągnął w stronę lasu
-Patrz-powiedział byliśmy na moście starym,było tu pięknie.Gwiazdy świeciły a księży odbijał się w jeziorze
-Podoba się-powiedział Harry za mną
-Tak bardzo-powiedziałem i odwróciłem się w stronę Harrego.
Patrzyliśmy sobie w oczy.A ja go pocałowałem,nie był to wymuszony czy ostry.Był namiętny i delikatny pocałunek
-Wracamy do domu,bo zimno się robi-powiedział i złapał mnie za rękę i tak ruszyliśmy do domu
**
Po 20 minutach dotarliśmy do domu,rozebrałem się
-Idziemy spać-powiedział Harry,a ja pokiwałem głową.Oczy same mi się zamykał
-No no ktoś tu chyba zasypia-powiedział Harry
Poczułem,że ktoś mnie bierze na ręce.Nie chciało mi się otwierać oczu więc wtuliłem się w Harrego i zasnąłem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz