RoZdZiAł 14!!!!!
Taka mini niespodzianka będzie perspektywa Harrego,Liama,Zayna,Louisa :>
___________________*_*___________________________
~Perspektywa Nialla~
Obudziłem się w zielonym pokoju.
-Obudził się?!-usłyszałem głos Liama
-Tak-odpowiedział mu Zayn
-Nialler,jak się czujesz?!-spytał się z troską Lou
-Lepiej-odparłem cicho
-To dobrze-pogłaskał mnie czule po policzku jego oczy były pełne troski a ja poczułem motylki w brzuchu WTF?!?!
-Powinieneś odpoczywać,dobranoc-powiedział Liam i mnie pocałował w usta
Miałem go za przyjaciela,chociaż trzeba przyznać,że był pociągający jprdl o czym ty myślisz Niall
Zostałem sam z Liamem,zapewne musi mnie pilnować
-Li,dlaczego!?-spytałem patrząc mu w oczy
-Ale co dlaczego!?-spytał się
-Przecież dobrze wiesz co!?,znszczyliście mi życie-wrzasnąłem nie leżeliśmy tylko staliśmy na środku pokoju
-Niller uspokój się-powiedział spokojnie i podszedł do mnie a ja zrobiłem krom do tyłu
-Uspokój się,ciekawe czy ty byś był kurwa spokojny jakby jakiś czterech jebanych psycholi porwało by cię-krzyknąłe a drzwi się otworzyły
-I to,że ty i reszta chcecie żyć w związku z ,,miłością" to be ze mnie-warknąłem
-Harry te lekarstwa przestały działać-powiedział i obją mnie w pasie.Zacząłem się szarpać,ale po chwili przestałem i pozwoliłem żeby on wziął i mnie położył przestałem walczyć,ale tylko na chwilę do pokoju wszedł Lou z Zaynem.
-Harry pomóc wam?!-spytał się Louis
-Jakbyś mógł-odparł starając się przytrzymać rękę
~Persektywa Louisa~
Niall starał się wyszarpać
-Dobra Harry nie podawaj mu leków,a Ni będzie grzeczny prawda!?-powiedziałem i popatrzyłem na Nialla w jego oczach był ból i strach oraz.....miłość?!
-Dobra,Lou my idziemy po zakupy a ty z nim siedź ok?!-spytał się Hazza a ja pokiwałem głową na ,,tak"
Objąłem go w pasie i przyciągnąłe do siebie
-Niegrzeczny chłopczyk-szepnąłem do jego ucha a po jego ciele przeszły ciarki.Bardziej wtulił się we mnie
-Ni,wszystko dobrze?!-spytałem patrząc w jego oczy
-Tak-szepnął i się do mnie przytulił było to dziwne,ale wiedziałem,że jest mu ciężko
-Lou..??-spytał się mnie patrząc mi w oczy
-Tak skarbie-powiedziałem i go pogłasiałem po policzku
-Chodźmy na spacer tylko ty i ja-szepnął mi w kaltke piersiową
-Ni,czy ty coś kombinujesz?-spytałem się patrząc w jego oczy,w nich była nadzieja oraz... miłość
-Nie-powiedział patrząc mi w oczy
-Dobrze chodź-powiedziałem i wstałem,ale on mnie złapał i straciłem równowagę i spadłem na niego nasze twarze dzieliły centymetry a może milimetry.Przyciągnął mnie do siebie i pocałował co odwzajemniłem.Naszej czwórki marzeniem było to by on sam nas pocałował.Moje marzenie się spęniło....
Ubraliśmy się i poszliśmy na spacer
-Chodź chce ci coś pokazać-powiedział z radością jak dziecko,które dostało lizaka
-No chpdź szybciej,niby chudy a kondycji brak-powiedział z ,,oburzeniem" i wział mnie za rękę
-Ni-powiedziałem i go zatrzymałem ciekawoś wzięła górę
-Dlaczego na Harrego,Zayna,Liama patrzysz inaczej a na mnie inaczej,inaczej wszystko robisz l.Zachowujesz się miło nie wyzywasz całujesz trzymasz mnie za rękę-powiedziałem
-Bo ty jesteś inny,nie zmuszasz mnie do niczego a ja ja Ciebię chyba...-chciał coś powiedzieć,ale telefon zaczął dzwonić
-Kurwa serio teraz gdy moje marzenie się spełnia-pomyślałem i odebrałem telefon...
~PerspektywaHarrego~
Wróciliśmy do domu,po zakupach.Wszedłem do pokoju,ale w nim nie było ani Nialla ani Louisa.Jak Nill zwiał to nie wiem co mu zrobię.Usiadłem na łóżku i wyjąem telefon na tapecie miałem Niallera i Li.Kocham ich taką prawdziwą miłością i nie pozwole mu odejść.Wybrałem numer Louisa i zadzwoniłem
-Halo?-warknął do telefonu
-Gdzie jesteś?-spytałem się
-Przepraszam za ton Hazaa,jesteśmy z Niallem w lesie będziemy do godziny-powiedział i mogę przysiąc,że się teraz uśmiechnął
-Dobra,pa Lou-powiedziałem i się rozłączyłem zszedłem na dół i skierowałem się do kuchni gdzie był Zayn i Liam
-I co robią?-spytał się Zayn i się uśmiechnął co odwzajemniłem
-Nic,nie ma ich są w lesie-powiedziałem i usiadłem na krześle koło Zayna
-O której będą?-spytał się Liam
-Powiedział,że do godziny-powiedziałem
-Znając Louisa to ta godzina zamieni się w dwie- powiedział Zayn i się w trójkę zaśmialiśmy
-Dobra za 2 godziny będzie kolacja-powiedział Liam popatrzyłem na zegarek,który wisiał na ścianie koło drzwi była topiero 16:30
-Harry?!-Liam zaczął machać mi ręką przed twrzą
-Sorka zamyśliłem się-powiedziałem
-Już ja wiem o czym ty myślałeś-powiedział i usiadł mi na kolanach a ja go pocałowałem
-Oglądamy film-usłyszeliśmy głos Zayna
-Tak-powiedzieliśmy razem
-To ja włacze może być horor?-spytał się a Liam się zaśmiał za co oberwał ode mnie w głowe
-Za co to było-spytał się mnie z rozbawieniem na twarzy
-Za jajco-warknąłem na niego
-Przepraszam-powiedział i mnie czule pogłasiał po policzku a Zayn patrzył na nas pytającym wzrokiem
-Hazzuś boi się hororów-wyjaśnił Liam
-To witaj w clubie-powiedział Zayn
-Ty też-jękną Liam
-Pretekst do przytulania się-powiedział Zayn i się wyszczerzył
-Mnie tam pasuje-powiedział Liam
~Perspektywa Nialla~
-Ni,śmiało mów co chciałeś powiedzieć-powiedział zachęcając mnie.Powiedzieć,że coś do niego czuję czy nie.....
-No bo ja coś do Ciebię czuje-powiedziałem cicho patrząc w buty,które były swoją drogą bardzo bardzo interesujące...