piątek, 23 maja 2014

Rozdział 14!!!

                          RoZdZiAł 14!!!!! 

Taka mini niespodzianka będzie perspektywa Harrego,Liama,Zayna,Louisa :>
___________________*_*___________________________

                 ~Perspektywa Nialla~

Obudziłem się w zielonym pokoju.
-Obudził się?!-usłyszałem głos Liama
-Tak-odpowiedział mu Zayn
-Nialler,jak się czujesz?!-spytał się z troską Lou
-Lepiej-odparłem cicho
-To dobrze-pogłaskał mnie czule po policzku jego oczy były pełne troski a ja poczułem motylki w brzuchu WTF?!?!
-Powinieneś odpoczywać,dobranoc-powiedział Liam i mnie pocałował w usta
Miałem go za przyjaciela,chociaż trzeba przyznać,że był pociągający jprdl o czym ty myślisz Niall
Zostałem sam z Liamem,zapewne musi mnie pilnować
-Li,dlaczego!?-spytałem patrząc mu w oczy
-Ale co dlaczego!?-spytał się
-Przecież dobrze wiesz co!?,znszczyliście mi życie-wrzasnąłem nie leżeliśmy tylko staliśmy na środku pokoju
-Niller uspokój się-powiedział spokojnie i podszedł do mnie a ja zrobiłem krom do tyłu
-Uspokój się,ciekawe czy ty byś był kurwa spokojny jakby jakiś czterech jebanych psycholi porwało by cię-krzyknąłe a drzwi się otworzyły
-I to,że ty i reszta chcecie żyć w związku z ,,miłością" to be ze mnie-warknąłem
-Harry te lekarstwa przestały działać-powiedział i obją mnie w pasie.Zacząłem się szarpać,ale po chwili przestałem i pozwoliłem żeby on wziął i mnie położył przestałem walczyć,ale tylko na chwilę do pokoju wszedł Lou z Zaynem.
-Harry pomóc wam?!-spytał się Louis
-Jakbyś mógł-odparł starając się przytrzymać rękę
                    ~Persektywa Louisa~
Niall starał się wyszarpać
-Dobra Harry nie podawaj mu leków,a Ni będzie grzeczny prawda!?-powiedziałem i popatrzyłem na Nialla w jego oczach był ból i strach oraz.....miłość?!
-Dobra,Lou my idziemy po zakupy a ty z nim siedź ok?!-spytał się Hazza a ja pokiwałem głową na ,,tak"
Objąłem go w pasie i przyciągnąłe do siebie
-Niegrzeczny chłopczyk-szepnąłem do jego ucha a po jego ciele przeszły ciarki.Bardziej wtulił się we mnie
-Ni,wszystko dobrze?!-spytałem patrząc w jego oczy
-Tak-szepnął i się do mnie przytulił było to dziwne,ale wiedziałem,że jest mu ciężko
-Lou..??-spytał się mnie patrząc mi w oczy
-Tak skarbie-powiedziałem i go pogłasiałem po policzku
-Chodźmy na spacer tylko ty i ja-szepnął mi w kaltke piersiową
-Ni,czy ty coś kombinujesz?-spytałem się patrząc w jego oczy,w nich była nadzieja oraz... miłość
-Nie-powiedział patrząc mi w oczy
-Dobrze chodź-powiedziałem i wstałem,ale on mnie złapał i straciłem równowagę i spadłem na niego nasze twarze dzieliły centymetry a może milimetry.Przyciągnął mnie do siebie i pocałował co odwzajemniłem.Naszej czwórki marzeniem było to by on sam nas pocałował.Moje marzenie się spęniło....
Ubraliśmy się i poszliśmy na spacer
-Chodź chce ci coś pokazać-powiedział z radością jak dziecko,które dostało lizaka
-No chpdź szybciej,niby chudy a kondycji brak-powiedział z ,,oburzeniem" i wział mnie za rękę
-Ni-powiedziałem i go zatrzymałem ciekawoś wzięła górę
-Dlaczego na Harrego,Zayna,Liama patrzysz inaczej a na mnie inaczej,inaczej wszystko robisz l.Zachowujesz się miło nie wyzywasz całujesz trzymasz mnie za rękę-powiedziałem
-Bo ty jesteś inny,nie zmuszasz mnie do niczego a ja ja Ciebię chyba...-chciał coś powiedzieć,ale telefon zaczął dzwonić
-Kurwa serio teraz gdy moje marzenie się spełnia-pomyślałem i odebrałem telefon...
           ~PerspektywaHarrego~

Wróciliśmy do domu,po zakupach.Wszedłem do pokoju,ale w nim nie było ani Nialla ani Louisa.Jak Nill zwiał to nie wiem co mu zrobię.Usiadłem na łóżku i wyjąem telefon na tapecie miałem Niallera i Li.Kocham ich taką prawdziwą miłością i nie pozwole mu odejść.Wybrałem numer Louisa i zadzwoniłem
-Halo?-warknął do telefonu
-Gdzie jesteś?-spytałem się
-Przepraszam za ton Hazaa,jesteśmy z Niallem w lesie będziemy do godziny-powiedział i mogę przysiąc,że się teraz uśmiechnął
-Dobra,pa Lou-powiedziałem i się rozłączyłem zszedłem na dół i skierowałem się do kuchni gdzie był Zayn i Liam
-I co robią?-spytał się Zayn i się uśmiechnął co odwzajemniłem
-Nic,nie ma ich są w lesie-powiedziałem i usiadłem na krześle koło Zayna
-O której będą?-spytał się Liam
-Powiedział,że do godziny-powiedziałem
-Znając Louisa to ta godzina zamieni się w dwie- powiedział Zayn i się w trójkę zaśmialiśmy
-Dobra za 2 godziny będzie kolacja-powiedział Liam popatrzyłem na zegarek,który wisiał na ścianie koło drzwi była topiero 16:30
-Harry?!-Liam zaczął machać mi ręką przed twrzą
-Sorka zamyśliłem się-powiedziałem
-Już ja wiem o czym ty myślałeś-powiedział i usiadł mi na kolanach a ja go pocałowałem
-Oglądamy film-usłyszeliśmy głos Zayna
-Tak-powiedzieliśmy razem
-To ja włacze może być horor?-spytał się a Liam się zaśmiał  za co oberwał ode mnie w głowe
-Za co to było-spytał się mnie z rozbawieniem na twarzy
-Za jajco-warknąłem na niego
-Przepraszam-powiedział i mnie czule pogłasiał po policzku a Zayn patrzył na nas pytającym wzrokiem
-Hazzuś boi się hororów-wyjaśnił Liam
-To witaj w clubie-powiedział Zayn
-Ty też-jękną Liam
-Pretekst do przytulania się-powiedział Zayn i się wyszczerzył
-Mnie tam pasuje-powiedział Liam
                      ~Perspektywa Nialla~

-Ni,śmiało mów co chciałeś powiedzieć-powiedział zachęcając mnie.Powiedzieć,że coś do niego czuję czy nie.....
-No bo ja coś do Ciebię czuje-powiedziałem cicho patrząc w buty,które były swoją drogą bardzo bardzo interesujące...

sobota, 10 maja 2014

Rozdział 13 !!!

               Rozdział 13!!!!

Zobaczyłem.... Harrego i Liama

Oni trzymali się za ręce.
-Niall wiemy,że tam jesteś otwórz drzwi-powiedział Liam
Kurwa-pomyślałem.Wszedłem szybko,ale cicho do mojego pokoju.Otworzyłem okno i wspiąłem się na dach.Usiadłem by mnie nikt nie zobaczył.Zobaczyłem,że ktoś się wychyla z mojego okna i coś mówi.

Zszedłem z dachu i wszedłem do mojego pokoju.Zgarnąłem telefon.Usłyszałem kroki.Moje serce zatrzymało się.Wszedłem do garderoby i schowałem się za szafą
-Oj Nialler,i tak wiem,że tu jesteś-usłyszałem głos Liama
-Myślisz,że uciekniesz od nas.Znajdziemy cię tak czy siak-jego głos mówił z pożądaniem
Usłyszałem,że wychodzi
Wyszedłem z garderoby i poczułem,że ktoś łapie mnie w pasie i zatyka usta.Chciałem się wyrwać,ale on był za silny.
-Oj misiu.Biedy Nialler.Jesteś nasz-warknął Liam
-Harry skarbie,chodź tu mam go-powiedział a po chwili w drzwiach pojawił się Harry.
-Nialler myślałeś,że nam uciekniesz-spytał się podchodząc do mnie.Przestałem się szarpać.Liam upewniając się,że nie krzyknę.Dalej mnie trzymał.
-Zostawcie mnie proszę-szepnąłem cichutko
-Nialler jesteś taki pociągający-powiedział Harry i razem z Liamem przenieśli mnie na łóżko.Liam trzymał mi nadgarstki a Harry usiadł na mnie okrakiem.
-I ty się dziwisz,że cztery osoby chcą wejść w ciebię-szpenął mi do ucha Liam
-J-j-ak t-t-o cz-cz-te-r-r-y-spytałem jąkając się,oraz z przerażeniem,a oni się roześmiali
-Ja,Liam,Tomlinson i Mialik-szepną Harry mi do ucha
-Ale spokojnie misiu,oni nie będą Ciebię mieli-powiedział Liam,Harry ze mnie zszedł
-Spokojnie to nie będzie boleć-powiedział Harry i wziął moją rękę.Byłem sparaliżowany i nie mogłem się ruszyć.
Harry ,,wyrzeźbił" inicjały Liama
,,L.P",Liama jak i Harrego inicjały nie były duże,ale krew lała się cholernie.
-Nie uciekaj leż spokjnie,jasne-spytał się Liam a ja pokiwałem głową na ,,tak"
Wstali i wyszli do łazienki.To jest moja szansa poderwałem się i szybko wybiegłem z domu.Mimo,że krew lała mi się to nie przerwałem biegu.Rękawy mojej bluzy spadły w dół,a rana odrobinę szczypała.Wbiegłem na pasy i szybko przebiegłem na drugą stronę.Wbiegłem do parku i biegłem jak najszybciej.Pókki mam siły-pomyślałem
Zatrzymałem się na chwilę w oddali zobaczyłem Liama i Harrego
Zacząłem biec.Pod drzewem siedział Zayn i Louis
-Nie no kurwa zajebiście-pomyślałem
Posłali sobie spojrzenia i wstali.
-Jprdl dlaczego ja muszę mieć takiego pecha!?-krzyknąłem w myślach
Zacząłem biec w stronę lasu.Wbiegłem i skręciłem w lewo.Wszędzie drzewa.Spadłem nie miałem siły się podnieś...a potem nic,tylko ciemność i czyjś krzyk ,,Tu jest".....

Nie mogłem otworzyć oczu,ale słyszałem rozmowy:
-To jest wasza wina,po chuja to robiłeś,gdyby nie ty to by mu nic nie było-krzyknął jakiś wściekły głos
-Moja wina?!,miałem wam pozwolić,żebyście go zamknęli w piwnicy?!-krzyknął kolejny głos
-Harry spokojnie-to pewnie powiedział Liam
-Możemy się nim podzielić-powiedział jeszcze jeden głos i poczułem jego rękę(chyba) na policzku
-Piękny jest prawda Lou-to był Malik
-Prawda,a tak wogóle to kiedy on się obudzi?-powiedział kolejny głos
-Nie wiem,ale my idziemy po leki,a wy nie zróbcie mu krzywdy-powiedział głos a później trzask metalowych drzwi
-Gdzie do kurwy nędzy oni mnie wywieźli-pomyślałem
-Zobacz on się budzi-powiedział to Zayn
Otworzyłem oczy byłem w jakimś magazynie..chyba...wszystko było rozmazane.Nie mogłem się podnieś
-Leż spokojnie Ni,zaraz będzie lepiej-to powiedział Lou
                            *-*
Na moje szczęście Harrego i Liama tu nie było.Wreszcir widziałem wszystko normalnie.Moja głowa leżała na kolanach Zayna.Chciałem się podnieś,ale czyjeś ręce mnie delikatnie popchały
-Leż Ni,jesteś blady jak ściana-powiedział Louis
-Jesteśmy-powiedział Harry
Harry podszedł do mnie z uśmiechem.Odwróciłem głowę.Nie chciałem na niego patrzeć
-Dobranoc misiu-to było odstatnie co usłyszałem przed zaśnięciem....

Mamy rozdział 13!!!
Spodziewaliście się czegoś takiego???
Nie?! Ja też xD

piątek, 9 maja 2014

Rozdział 12!!!

                            Rozdział 12!!!
                    
                            

                                #,#

Po zakupach poszedłem do pokoju na chwilę by ubrać bluzę z kaputurem.Było mi zimno,ale też musiałem być gotowy.Wczoraj znalazłem
mój telefon i portfel,w którym były pieniądze i karty.Całe szczęście,że znalazłem moje rzeczy inaczej musiałbym wymyślać plan kolejny.Wracając do dzisiaj.Miałem zamiar zrobić tak by Harry zobaczył,że mi na nim zależy potem ,,zaśniemy" no on zaśnie a ja wymknę się i wróce do Londynu.Wiedziałem,że Li odchodzi od zmysłów.Zszedłem na dół i usiadłem na kolanach Hazzy.Mimo,że chciałem tak trochę to miałem blokadę.
-Nialler,a tobie co-powiedział zdzwionym głosem Harry
-Nic to nie mogę przytulać mojego misia-powiedziałem i zacząłem robić mu malinkę na szyji
I tak zaczęliśmy się całować.Harry wziął mnie za pośladki przez co pisnąłem a on się zaśmiał.Powróciliśmy do całowania się.Harry rzucił mnie na łożko i usiadł na mnie okrakiem.Chciał zdjąć ze mnie ciuchy,ale musiałem przerwać.Nie chciałem pieprzyć się z nim.
-Harry,ja przepraszam,ja nie mogę to zawcześnie-szepnąłem
-Rozumiem misiu.Ja też przepraszam-szepnął
                        ***
Harry zasnął jakieś 20minut temu.Jego sen był twardy,a ja dziękowałem Bogu za to.Wstałem i po cichy wymknąłem się z pokoju.Wszedłem do kuchni i otworzyłem szufladę,w której był mój telefon oraz poetfel
       ~LONDYN LOTNISKO Perspektywa Nialla~
Wyszedłem z lotniska.Cały czas miałem wrażenie,że ktoś mnie śledzi.Wsiadłem do taxi.Poprosiłem kierowce by pojechał pod dom Liama.
Zapukałem do drzwi a po chwili ujżałem mojego przyjaciela.
-Niall?!-spytał się zdziwiony,a następnie mnie przytulił,co odwzajemniłem.Po moich policzkach lały się łzy,tak bardzo się czieszę,że to się skończyło.
Opowiedziałem mu wszystko co się ze mną działo i wgl.
-Chodź spać jest już późno-powiedział i wziął mnie za rękę i pociągnął mnie za rękę.
                              *o*
Leżałem z zamkniętymi oczami.Usłyszałem dzowniący telefon a następne ciche,ale szybkie kroki po pokoju

-Halo-powiedział Liam
-Tak,tak jest tu-odparł po krótkiej ciszy
-Śpi,misiu nie denerwuj się-powiedział
Do jasnej cholery z kim on rozmawia!?-krzyknąłem w myślach
-Za ile będziesz?-zadał kolejne pytanie do telefonu mój przyjaciel
-Dobrze kochanie,czekam-powiedział i usłyszałem,że ktoś wychodzi z pokoju.Wiedziałem,że Liam jest gejem,alei to nie przeszkadzało.Wracając do rozmowy oznacza to,że Liam ma chłopaka, i że ta rozmowa była o mnie.Otworzyłem oczy i ubrałem się w to co wczoraj byłem.Muszę stąd wyjść,coś czuję,że osobą,z którą rozmawiał był ktoś kto jest moim wrogiem.
Wyszedłem z sypialni i ruszyłem schodami prowadzącymi na dół.Na moje nie szczęście Li wyszedł z kuchni.Kurwa-krzyknąłem w duchu
-Hej,wyspałeś się?-spytał podchodząc do mnie
-Cześć,tak ja już pójdę-powiedziałem i zacząłem ubierać buty
-Nialler,no coś ty zostań-powiedział podchodząc do mnie.Jego oczy był ciemne
-Nie ja już ide-powiedziałem i chciałem wyjść,ale,poczułem jego dłoń na ramieniu
-Wolałbym,żebyś został-powowoiedział mrocznym głosem
-Przyjdę później-mruknąłem i wyszedłem
                              *_*
Siedziałem w domu.Przebrany.Usłyszałem dzwonek do drzwi i poszedłem po cichu i zobaczyłem przez dziurkę,że był to...

Przepraszam,że krótki,ale potrzymam was w namięciu
Miłego weekendu :* ;)

sobota, 3 maja 2014

Rozdział 11!!

                Rozdział 11!!!

Znowu straszny sen.Usiadłem na łóżku i zamknąłem oczy.Czułem,że ktoś mnie delikatnie kładzie,od razu otworzyłem oczy
-Cii skarbie śpij-powiedział kojącym głosem Harry
-Harry,przytulisz mnie?-powiedziałem nieśmiało
-Jasne misu-powiedział łagodnie i mnie przytulił
***
Otworzyłem oczy i poczułem.... Naleśniki.Czułem się wspaniale.Miałem ochotę skakać.Wstałem i biorąc ubrania i poszedłem do łazienki gdzie zrobiłem poranną toaletę.
-Cześć Hazza-powiedziałem przytulając go od tyłu
-Cześć Nialler,głodny?-spytał się odwracając się do mnie
-Może-powiedziałem z uśmiechem
-Po co ja się pytam ty zawsze jesteś głodny misiek-powiedział i mnie pocałował w usta
-Wcale,że nie-powiedziałem z udawanym ,,fochem".Boże co się ze mną dzieje
-No już to był żart,ale i tak zastanawiam się gdzie ty to mieścisz-powiedział,jej jaki on jest seksowny gdy myśli
-A zresztą nie ważne.Jak się czujesz?-spytał się z troską
-Szczerze?,to zajebiście-powiedziałem
-To dobrze,chodź jemy-powiedział biorąc mnie za rękę
-Harry..-powiedziałem cicho
-hm?-powiedział przytulając mnie,gdy siedziałem na jego kolanach
-Pójdziemy dzisiaj gdzieś?-spytałem się go
-Niall wiem,że czujesz się lepiej,ale to noe znaczy,że jesteś tak zdrowy żeby iść na zewnątrz.Zobaczysz za 2-3 dni będziesz mógł iść ok?-spytał się a ja pokiwałem głową na ,,tak"
                               %_%

Leżeliśmy z Harrym oglądając telewizje.Popatrzyłem na Harrego.Spał.Jego usta były lekko otwarte.Wyłączyłem telewizor i wziąłem go na ręce i zaniosłem do pokoju.
                                ***
Oyworzyłem oczy i popatrzyłem na stronę gdzie powinien być Harry,ale go nie było.Wstałem i zszedłem na dół.Drzwi do ogrodu były otwarte.Harry siedział na huśtawce.Usiadłem koło niego
-Niall,czemu nie śpisz?-spytał się mnie biorąc na kolana
-Bo Ciebie nie ma-pwiedziałem robiąc minę zbitego psa
-ojjj biedactwo-powiedział i mnie przytulił
                                  @_@
      Otworzyłem oczy.Promienie słońca starały dostać się do pokoju.Popatrzyłem w prawo i był tam Harry spał słodko.Wtuliłem się w niego.I zacząłem myśleć.Dzisiaj muszę zrobić,żeby mi zaufał całkowicie.Zastanawiałem się co z Li.Czy jest męczony przez Malika i Tomlinsona.Wziałem z pod poduszki moją Mp3,bo telefon miał Harry.Włączyłem pierszą lepszą piosenkę,którą okazało się Justin Bieber-Boyfriend
-Niall,skarbie obudź się-usłyszałem jakiś głos
-Co jest?-spytałem się otwierając oczy
-Wstawaj skarbie już jest 14:50-powiedział a ja zrobiłem wielkie oczy a on się zaśmiał.
-Lodówke mamy pustą,więc trzeba jechać.Chcesz jechać?-spytał się mnie a ja orzywiony pokiwałem głową a on się zaśmiał.
-Zejdź na dół za chwile-powiedział i pocalował mnie w usta
Zrobiłem poranną a raczej popołudniową toaletę.Ubrałem rurki koloru kremowego i bluzkę z długim rękawem koloru niebiesko-białego.Zszedłem na dół gdzie czekał Harry.
-No jesteś.Nie będzie Ci zimno-spytał się z troską
-Nie,będzie mi ciepło-powiedziałem i go przytuliłem.Ubrałem buty i kurtkę i wyszedłem
-Idziemy-powiedział Hazza i ruszyliśmy  do samochodu....