sobota, 10 maja 2014

Rozdział 13 !!!

               Rozdział 13!!!!

Zobaczyłem.... Harrego i Liama

Oni trzymali się za ręce.
-Niall wiemy,że tam jesteś otwórz drzwi-powiedział Liam
Kurwa-pomyślałem.Wszedłem szybko,ale cicho do mojego pokoju.Otworzyłem okno i wspiąłem się na dach.Usiadłem by mnie nikt nie zobaczył.Zobaczyłem,że ktoś się wychyla z mojego okna i coś mówi.

Zszedłem z dachu i wszedłem do mojego pokoju.Zgarnąłem telefon.Usłyszałem kroki.Moje serce zatrzymało się.Wszedłem do garderoby i schowałem się za szafą
-Oj Nialler,i tak wiem,że tu jesteś-usłyszałem głos Liama
-Myślisz,że uciekniesz od nas.Znajdziemy cię tak czy siak-jego głos mówił z pożądaniem
Usłyszałem,że wychodzi
Wyszedłem z garderoby i poczułem,że ktoś łapie mnie w pasie i zatyka usta.Chciałem się wyrwać,ale on był za silny.
-Oj misiu.Biedy Nialler.Jesteś nasz-warknął Liam
-Harry skarbie,chodź tu mam go-powiedział a po chwili w drzwiach pojawił się Harry.
-Nialler myślałeś,że nam uciekniesz-spytał się podchodząc do mnie.Przestałem się szarpać.Liam upewniając się,że nie krzyknę.Dalej mnie trzymał.
-Zostawcie mnie proszę-szepnąłem cichutko
-Nialler jesteś taki pociągający-powiedział Harry i razem z Liamem przenieśli mnie na łóżko.Liam trzymał mi nadgarstki a Harry usiadł na mnie okrakiem.
-I ty się dziwisz,że cztery osoby chcą wejść w ciebię-szpenął mi do ucha Liam
-J-j-ak t-t-o cz-cz-te-r-r-y-spytałem jąkając się,oraz z przerażeniem,a oni się roześmiali
-Ja,Liam,Tomlinson i Mialik-szepną Harry mi do ucha
-Ale spokojnie misiu,oni nie będą Ciebię mieli-powiedział Liam,Harry ze mnie zszedł
-Spokojnie to nie będzie boleć-powiedział Harry i wziął moją rękę.Byłem sparaliżowany i nie mogłem się ruszyć.
Harry ,,wyrzeźbił" inicjały Liama
,,L.P",Liama jak i Harrego inicjały nie były duże,ale krew lała się cholernie.
-Nie uciekaj leż spokjnie,jasne-spytał się Liam a ja pokiwałem głową na ,,tak"
Wstali i wyszli do łazienki.To jest moja szansa poderwałem się i szybko wybiegłem z domu.Mimo,że krew lała mi się to nie przerwałem biegu.Rękawy mojej bluzy spadły w dół,a rana odrobinę szczypała.Wbiegłem na pasy i szybko przebiegłem na drugą stronę.Wbiegłem do parku i biegłem jak najszybciej.Pókki mam siły-pomyślałem
Zatrzymałem się na chwilę w oddali zobaczyłem Liama i Harrego
Zacząłem biec.Pod drzewem siedział Zayn i Louis
-Nie no kurwa zajebiście-pomyślałem
Posłali sobie spojrzenia i wstali.
-Jprdl dlaczego ja muszę mieć takiego pecha!?-krzyknąłem w myślach
Zacząłem biec w stronę lasu.Wbiegłem i skręciłem w lewo.Wszędzie drzewa.Spadłem nie miałem siły się podnieś...a potem nic,tylko ciemność i czyjś krzyk ,,Tu jest".....

Nie mogłem otworzyć oczu,ale słyszałem rozmowy:
-To jest wasza wina,po chuja to robiłeś,gdyby nie ty to by mu nic nie było-krzyknął jakiś wściekły głos
-Moja wina?!,miałem wam pozwolić,żebyście go zamknęli w piwnicy?!-krzyknął kolejny głos
-Harry spokojnie-to pewnie powiedział Liam
-Możemy się nim podzielić-powiedział jeszcze jeden głos i poczułem jego rękę(chyba) na policzku
-Piękny jest prawda Lou-to był Malik
-Prawda,a tak wogóle to kiedy on się obudzi?-powiedział kolejny głos
-Nie wiem,ale my idziemy po leki,a wy nie zróbcie mu krzywdy-powiedział głos a później trzask metalowych drzwi
-Gdzie do kurwy nędzy oni mnie wywieźli-pomyślałem
-Zobacz on się budzi-powiedział to Zayn
Otworzyłem oczy byłem w jakimś magazynie..chyba...wszystko było rozmazane.Nie mogłem się podnieś
-Leż spokojnie Ni,zaraz będzie lepiej-to powiedział Lou
                            *-*
Na moje szczęście Harrego i Liama tu nie było.Wreszcir widziałem wszystko normalnie.Moja głowa leżała na kolanach Zayna.Chciałem się podnieś,ale czyjeś ręce mnie delikatnie popchały
-Leż Ni,jesteś blady jak ściana-powiedział Louis
-Jesteśmy-powiedział Harry
Harry podszedł do mnie z uśmiechem.Odwróciłem głowę.Nie chciałem na niego patrzeć
-Dobranoc misiu-to było odstatnie co usłyszałem przed zaśnięciem....

Mamy rozdział 13!!!
Spodziewaliście się czegoś takiego???
Nie?! Ja też xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz