piątek, 9 maja 2014

Rozdział 12!!!

                            Rozdział 12!!!
                    
                            

                                #,#

Po zakupach poszedłem do pokoju na chwilę by ubrać bluzę z kaputurem.Było mi zimno,ale też musiałem być gotowy.Wczoraj znalazłem
mój telefon i portfel,w którym były pieniądze i karty.Całe szczęście,że znalazłem moje rzeczy inaczej musiałbym wymyślać plan kolejny.Wracając do dzisiaj.Miałem zamiar zrobić tak by Harry zobaczył,że mi na nim zależy potem ,,zaśniemy" no on zaśnie a ja wymknę się i wróce do Londynu.Wiedziałem,że Li odchodzi od zmysłów.Zszedłem na dół i usiadłem na kolanach Hazzy.Mimo,że chciałem tak trochę to miałem blokadę.
-Nialler,a tobie co-powiedział zdzwionym głosem Harry
-Nic to nie mogę przytulać mojego misia-powiedziałem i zacząłem robić mu malinkę na szyji
I tak zaczęliśmy się całować.Harry wziął mnie za pośladki przez co pisnąłem a on się zaśmiał.Powróciliśmy do całowania się.Harry rzucił mnie na łożko i usiadł na mnie okrakiem.Chciał zdjąć ze mnie ciuchy,ale musiałem przerwać.Nie chciałem pieprzyć się z nim.
-Harry,ja przepraszam,ja nie mogę to zawcześnie-szepnąłem
-Rozumiem misiu.Ja też przepraszam-szepnął
                        ***
Harry zasnął jakieś 20minut temu.Jego sen był twardy,a ja dziękowałem Bogu za to.Wstałem i po cichy wymknąłem się z pokoju.Wszedłem do kuchni i otworzyłem szufladę,w której był mój telefon oraz poetfel
       ~LONDYN LOTNISKO Perspektywa Nialla~
Wyszedłem z lotniska.Cały czas miałem wrażenie,że ktoś mnie śledzi.Wsiadłem do taxi.Poprosiłem kierowce by pojechał pod dom Liama.
Zapukałem do drzwi a po chwili ujżałem mojego przyjaciela.
-Niall?!-spytał się zdziwiony,a następnie mnie przytulił,co odwzajemniłem.Po moich policzkach lały się łzy,tak bardzo się czieszę,że to się skończyło.
Opowiedziałem mu wszystko co się ze mną działo i wgl.
-Chodź spać jest już późno-powiedział i wziął mnie za rękę i pociągnął mnie za rękę.
                              *o*
Leżałem z zamkniętymi oczami.Usłyszałem dzowniący telefon a następne ciche,ale szybkie kroki po pokoju

-Halo-powiedział Liam
-Tak,tak jest tu-odparł po krótkiej ciszy
-Śpi,misiu nie denerwuj się-powiedział
Do jasnej cholery z kim on rozmawia!?-krzyknąłem w myślach
-Za ile będziesz?-zadał kolejne pytanie do telefonu mój przyjaciel
-Dobrze kochanie,czekam-powiedział i usłyszałem,że ktoś wychodzi z pokoju.Wiedziałem,że Liam jest gejem,alei to nie przeszkadzało.Wracając do rozmowy oznacza to,że Liam ma chłopaka, i że ta rozmowa była o mnie.Otworzyłem oczy i ubrałem się w to co wczoraj byłem.Muszę stąd wyjść,coś czuję,że osobą,z którą rozmawiał był ktoś kto jest moim wrogiem.
Wyszedłem z sypialni i ruszyłem schodami prowadzącymi na dół.Na moje nie szczęście Li wyszedł z kuchni.Kurwa-krzyknąłem w duchu
-Hej,wyspałeś się?-spytał podchodząc do mnie
-Cześć,tak ja już pójdę-powiedziałem i zacząłem ubierać buty
-Nialler,no coś ty zostań-powiedział podchodząc do mnie.Jego oczy był ciemne
-Nie ja już ide-powiedziałem i chciałem wyjść,ale,poczułem jego dłoń na ramieniu
-Wolałbym,żebyś został-powowoiedział mrocznym głosem
-Przyjdę później-mruknąłem i wyszedłem
                              *_*
Siedziałem w domu.Przebrany.Usłyszałem dzwonek do drzwi i poszedłem po cichu i zobaczyłem przez dziurkę,że był to...

Przepraszam,że krótki,ale potrzymam was w namięciu
Miłego weekendu :* ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz