środa, 2 lipca 2014

Rozdział 19!!!!

                    Rozdział 19!!!

Przepraszam za to,że tak długo ale miałam urodziny i wiecie sami.Rozdział miał być dodany owiele wczesńiej,ale niestety internet zawiódł.Jeszcze raz przepraszam :* <33333
Kolejny w piątek lub sobotę

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

                        ~Perspektywa Harrego~
Liam z Niallem spali słodko a ja nie mogłem.Usłyszałem pukanie.Wyplątałem się z pod kądry i ruszyłem do drzwi.W drzwiach stał Louis w totalnej załamce
-Harry...go nie ma uciekł-powiedział załamany
-Ciii LouLou Nini tutaj jest.Chodź musimy porozmawiać-szpenąłem mu do ucha.Wziąłem go do salonu i usadziłem go na kolanach.Powiedział mi co zrobił a ja musiałem mu powiedzieć co Niall przeszedł.Nie zauważyłem,że on stał tutaj i wszystko słyszał.....
                     ~Perspektywa Nialla~
Otworzyłem oczy.Głowa mnie bolała niemiłosiernie.Ubrałem buty i moją grubszą bluzę i zzszedłem na dół i usłyszałem rozmowę.Był to Harry mówił moją historię a ja debil uwierzyłem mu,że mogę mu zaufać.
-Niall-powiedział ostrożnie Harry
-Tak bardzo spodobała Ci się moja historia,że postanowiłeś mówić wszystki do okoła?!?-krzyknąłem wkurzony
-Idź z tym do prasy niech cały świat-krzyknąłem Liam,który stał koło mnie dotknął mojego raminia ręką ale
ją straciłem i wybiegłem z domu.Słyszałem krzyki za mną,ale miałem to gdzieś.Tak bardzo chciałe,żeby mama mnie przytuliła.Niestety jej nie ma w Londynie jest N.Y na delegacji.Wybiegłem na ulicę a potem nic ciemność nie mogłem poruszyć ręką nogą niczym słyszałem głos i sygnał karetki
-Ja nie chcę umierać-krzyknąłem w duchu i otworzyłem z całej siły oczy udało się
-Spokojnie jesteś w karetce-usłyszałem kojący dziewczęcy głos
-Louis-szepnąłem
-Jest tu jakiś Louis,jak tak to go tu zawołajcie-powiedział inny głos
-Jedziemy-krzyknął kolejny głos
-Lou-powtarzałem imie mojego ukochanego
-Ciiii jestem-szepnął ON i mnie pogłasiał po policzku a potem ciemność....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz