Rozdział 14
Przepraszam,że spóźniony ale była wycieczka
-------------
Naprawdę?!-spytał się mnie patrząc w oczy
-Naprawdę,ale najlepiej zapomnij o tym-powiedziałem i chciałem iść ale Lou przyciągnął mnie do siebię i wpił się w moje usta
-Kocham Cię Nialler
-Ja Ciebie też-odpowiedziałem i wpiłem się w jego usta
-Wracam,jest już późno-spytał się mnie Louis
-Jasne,Lou bo jest taka sprawa,że moja mama wraca z delegacji i no ten..-powiedział jąkając się
-Spokojnie Nialler,załatwimy to tak,że powiemy twojej mamie,że jesteśmy na wycieczce szkolnej,bo tak jest tylko my na nią nie pojedziemy a będziemy tutaj a i ta wycieczka jest na 14 dni.-powiedział i na mnie popatrzył uśmiechnąłem co odwzajemnił.
-Ni,chciałbyś ze mną chodzić?-spytał się mnie a ja nie odpowiedziałem tylko go pocałowałem
-Rozumiem-powiedział i mnie objął w pasie i ruszyliśmy do domu
-Ni,ale nie mówimy im bo oni mnie zabijął jak się dowiedzą-powiedział
-Dobra,bo wiesz nie chcę Ciebię stracić-powiedziałem i popatrzyłem na niego a on się szczerzył popatrzyłem na niego pytającym wzrokiem
-Bo ty się rumienisz!-wykrzyknął a ja spuściłem głowę
-Ej no ja chcem je oglądać-powiedział niczym małe dziecko,zaśmiałem się cicho
-A weźmiesz za rączkę-spytałem się i popatrzyłem na niego a on się uśmiechnął i wziął mnie za rękę
-Dobra Ni,bo tu jest niedaleko dom i będzie widać,że trzymamy się za ręce-powiedział i mnie puścił
-Lou,ale będziesz w pokoju bo ja nie chcę by był Liam,Harry lub Zayn-powiedziałem cicho
-Nie ma sprawy misiu-powiedział
-Jesteśmy-krzyknął mój chłopak jak to pięknie brzmi szczerze nigdy się nie spodziewałem,że będę miał tak kochanego chłopaka
-O Boże Nialler jesteś przemarznięty-powiedział Liam i mnie pociagnął za rękę delikatnie ale stanowczo popatrzyłem na Louisa z minął ,,Ratuj" a on się zaśmiał i mi pokazał język i poszedł za Harrym
-Liam położył mnie na łózku a sam podszedł do szafy.Usiadł na mnie okrakiem i zaczął ze mnie ściągać ubrania.
-przestań i złaź ze mnie-warknąłem na niego
-przestań na mnie warczeć-warknął na mnie i walną mnie w policzek.Odrazu wstał ze mnie i stanął koło mnie i patrzył na mnie przestraszony.Odrazu podniosłem się i poszedłem na koniec pokoju a Liam usiadł na łóżku i schował twarz w ręce zrobiło mi się go żal dlatego podszedłem o go przytuliłem a on wtulił się we mnie jak małe dziecko
-Nialler prze-przepraszam ja poprostu byłem zazdrosny o Harrego bo ma lepsze kontakty z Zaynem,przepraszam o Boże nie chciałem Cię uderzyć naprawdę-mówił jak katarynka dlatego zatkałem mu usta ręką
-Uspokój się Li,a co do Harrego to pogadaj z nim w cztery oczy-powiedziałem i się do niego uśmiechnąłem co odwzajemnił
-Dzięki Ni,chodź trzeba przyłożyć lód-powiedział i wstał poszedłem za nim po drodze wieszając kurtkę i ściągając buty
-Co Ci się stało-spytał się mnie...Zayn
-Nic,bliskie spotkanie z drzwiamil-powiedziałem nie patrząc
-Ni,przestań powinien wiedziedzieć-powiedział Liam
-Walnąłem go w policzek-powiedział cicho Liam
-CO kurwa zrobiłeś??!?-krzyknął Zayn a do kuchni przyszedł jeszcze Louis i Harry....
__________
Przepraszam,że spóźniony,ale cały piątek spałam po wycieczce
Proszę o 2/3 komentarze
DZIĘKUJĘ!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz