Rozdział 18 1/2
Rozdział z dedykacją dla @Katy Styles
:* Dziekuję :* <3 !
Przepraszam,że taki krótki,ale następny w niedzielę TĄ NIEDZIELĘ NA 100%
Otworzyłem oczy i odrazu pożałowałem bolała mnie głowa i jescze podbrzusze.Wstałem i podpierając się ściany poszedłem na dół i wszedłem do kuchni stał tam tyłem do mnie Louis.Podszedłem do niego i go przytuliłem od tyłu
-Co jest skarbie?!-zapytał się z niepokojem był przodem do mnie
-Lou,masz coś przeciwbólowego?!-zapytałem się go przytuliłem go
-Tak trzymaj misiu-powiedział z troską
Wymamrotałem coś w celu podziękowania
I poszedłem do salonu położyłem się na kanapie i zamknąłem oczy
Bardzo kocham Louisa i wierzę,że się zmieni.Jest wybuchowy,ale potrafi być również kochany i opiekuńczy.Wstałem gdy ból przeszedł i poszedłem do łazienki i wyjąłem żyletkę
1-wsze cięcie za to,że miałem zjebane dzieciństwo
2-gie za to,że nic nie zrobiłem tylko patrzyłem co robi ojciec mamie
3-cie za to,że jestem beznadziejny
Wstałem i przemyłem rany.Ubrałem się i zszedłem na dół,gdzie Lou siedział i oglądał telewizje
-Lou ja idę na spacer-powiedziałem i go pocałowałem
-Tylko uważaj na siebię-szepnął i mnie pocałował
-Dobrze pa-powiedziałem i wyszedłem kierunek miałem jeden dom Hazzy i Liama
Zapukałem i czekałem aż ktoś mi otworzy.Kroki...
Przekręcanie zamka
Otwieranie drzwi
-Nialler o Boże wchoź-powiedział Harry i mnie pociągnął za rękę bez świeżych cięć
Rozglądnąłem się w poszukiwaniu Liama
-Liama nie ma koghanie pojechał do Zayna
-To dobrze,Harry chcę porozmawiać-szepnąłem poważnie,ale cicho
~Perspektywa Harrego~
-To dobrze,Harry chcę z tobą porozmawiać-
szepnął poważnie bardzo poważnie,ale cicho
-Jasne kochanie o czym tylko chcesz-powiedziałem i pociągnąłem go na kanapę w salonie
-To się zaczęło gdy miałem 5 lat-szepnął i zrobił pauzę było widać,że jest mu cieżko.Dlatego wziąłem go i przytuliłem on oparł się o mój tors i zaczął mówić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz